niedziela, 28 sierpnia 2011

Samo zdrowie

Właśnie zaczęłam doceniać uroki posiadania własnego ogrodu. A, że mamy go od niedawna, dopiero teraz wiedzę, jakie to cudowne móc sadzić na nim wszystko, co tylko dusza zapragnie :)
Było już na nim kilka drzew owocowych, z których zrywamy tak pyszne owoce, że na samą myśl ślinka mi cieknie :) Znajomi podsunęli nam pomysł robienia soków owocowych (chwała im za to!)

Marcheweczka, brzoskwinki, gruszki i jabłka z ogrodu :)



Do tego trochę cytrusów, żeby smak był ciekawszy



wszystko do starej, poczciwej sokowirówki i tak, prawie co dziennie, powstaje najwspanialszy sok na świecie :)



Zdecydowanie POLECAM!! :)

piątek, 22 lipca 2011

czas na realizację siebie ;)

No i po Grunwaldzie... Impreza chyba dla większości najbardziej pociągająca do tworzenia wypaśnego obozu. Oczywiście z rzeczy, które chciałam zrealizować nie udało mi się zrobić nic poza wyłożeniem starego kosza wiklinowego lnem :) Sezon w połowie za nami więc postanowiłam w końcu poświęcić trochę czasu na siebie i mojego lubego.
Co w przeciągu najbliższego roku zamierzamy zrobić? Strasznie dużo rzeczy :)
Wymienię jakie mamy plany i za rok okaże się ile udało się ich zrealizować ;)

1. Pościel z pierza, które już zamówiłam :)
2. Przegródka do namiotu
3. Wyhaftować herby (w sumie 8) na jakę Krzyśka
4. Wyhaftować chorągiew z herbem Prawdzica
5. Wyhaftować sakiewkę dla siebie
6. Uszyć kilka ciuszków bo wszystkie nasze stare nadają się już tylko do przerobienia na szmaty (co prawda, to prawda...szewc w dziurawych butach chodzi)
7. Namalować tarczę dla Krzyśka
8. Uszyć obrus na stół
9. Obszyć koce, które wycięłam i się strzępią bo nie miałam się kiedy nimi zająć
10. Wykończyć podwiązki jedwabne
11. Fartuszek na podstawie Psałterza Lutra z pocz. XIVw.
12. Pomalować pudełka na przyprawy i szpilki
13. Jak się uda finansowo, to kupić materiał i uszyć dwumasztowca, bo nasz jednomasztowiec już nam nie wystarcza ;)

To w sumie chyba tyle mojego. Oby chociaż połowę udało się zrobić ;)

Zadania Krzyśka:

1. Drewniana skrzynia
2. Stół
3. Stojak na zbroję
4. Łóżko

Czyli w zasadzie nie wiele ;) Zastanawiam się jednak, czy choć tyle chłopak zrobi ;)
Regularnie postaram się wrzucać fotki rzeczy, które jakimś cudem uda się nam zrobić między wszystkimi zamówieniami ;)
Trzymajcie za nas kciuki. Jak wszystko się uda, nasz obozik będzie ładniusi ;)

niedziela, 19 czerwca 2011

Suknia wierzchnia wzorowana na sukni Christine de Pisan. Wiązanie ukryte, uszyta w sumie z 16 części na podstawie wykroju z wykopalisk grenlandzkich. Namęczyłam się, ale się udało. Muszę przyznać, że wykrój ten jest naprawdę wspaniały! Pięknie się układa i idealnie można wszystko dopasować :)


Nareszcie gotowy crusseler! Wzorowany na "woman in the frescoes from Runkelstein Castle, c. 1390-1395"





wtorek, 31 maja 2011

Jopula

No i czas na coś nowego. Moja druga już, jopula wykonana na wzór tej z nagrobka Jagiełły. Szyta na niską osobę, dlatego wydaje się krótka, ale w rzeczywistości sięga jak na nagrobku - za kolana.



niedziela, 8 maja 2011

Informacja dla wszystkich marudnych, którzy twierdzą, że bawełna w średniowieczu jest zła:

"Wspomnieć należy o innym surowcu, jakim była popularna w Europie od XIII w. bawełna. Wytwarzano z niej wówczas we Francji tkaniny używane na podszewki do ubiorów wełnianych. Bawełnę poznała Europa w okresie wypraw krzyżowych do Syrii i Palestyny."
Magdalena Bartkiewicz " Polski ubiór do 1864 roku".

I niech mi ktoś jeszcze raz powie, że bawełna jest niehistoryczna, to łeb ukręcę!

sobota, 7 maja 2011

Literatura

W mojej małej biblioteczce zawitały 3 nowe książki związane z ubiorem historycznym oraz jedna z wiloma rzeźbami i obrazami, pewnie znana każdemu odtwórcy ;)

Magdalena Bartkiewicz "Polski ubiór do 1864 roku" Ossolineum 1979



Ewa Szyller "Historia ubiorów" PWSZ 1963



Małgorzata Możdżyńska - Nawotka "O modach i strojach" WD 2002




Robert Bartlett "Panorama średniowiecza" WA 2002, 2006



Polecam wszystkie, choć jeli chodzi o te związane ze strojami to tak naprawdę same podstawy