wtorek, 29 marca 2011

Houppelande damskie XIV-XVw.
Musze przyznać, że jestem z niej bardzo zadowolona. Jakaś taka urocza wyszła ;)




niedziela, 9 stycznia 2011

strona internetowa

Jestem ostatnio tak zarobiona szyciem, projektowaniem i robieniem stronki internetowej, że nie mogę znaleźć ani chwili, nawet na napisanie kolejnego posta. Dlatego ten jest króciutki ale treściwy.
Zapraszam wszystkich na moją stronę - jeszcze w trakcie poprawek i niestety na razie z bardzo małą ilością zdjęć, ale do czasu, ponieważ zaczynam się spinać i wszystko uzupełniać ;)
Jesteście pierwszymi, którzy ją zobaczą ;) Moja prośba - jakiekolwiek sugestie bardzo mile widziane. Chciałbym aby strona była przejrzysta i czytelna, więc jeśli macie ochotę to piszcie co powinnam zmienić.

www.artifex-rzemioslo.pl

ZAPRASZAM!!

poniedziałek, 8 listopada 2010

Moja firma :)

Dofinansowanie zdobyte, formalności w zasadzie już załatwione. Teraz trzeba zacząć działąć i rozwijać P.P.H.U. Artifex (łac. rzemieślnik ;)).
Pierwszą rzeczą są wizytówki. Dalej myślę, że strona internetowa, ale na to będzie trzeba troszkę poczekać ;)

A to właśnie wizytówki, przy których pomógł mi Przemek Gawilta, za co baaardzo mu dziękuję :)

Wersja historyczna



Wersja kostiumowa

środa, 23 czerwca 2010

Czepiec rogaty

Na weekend, w Sieradzu, mam odtwarzać królową Jadwigę ( ;) ), więc musiałam w końcu zrobić porządne nakrycie głowy, do mojej houppelande. Miałam farta, bo zostało mi trochę jedwabiu z chorągwi więc sprytnie to wykorzystałam ;)

wtorek, 22 czerwca 2010

Chorągiew jedwabna

Ręcznie szyta jedwabna chorągiew. Nie było łatwo ją wykonać, dlatego że zleceniodawca zażyczył sobie wszywanie, a nie naszywanie aplikacji, a jak wiadomo jedwab jest cholernym materiałem do szycia ;) no ale jakoś dałam radę - tak przynajmniej mi się wydaje ;)

wtorek, 8 czerwca 2010

Namiot

Tak wyglądają namioty które szyję. Średnica u dołu to jakieś 3-3,5m.
Ten akurat szyty na zamówienie do Wrocławia.





Stelaż wykonuje mój luby Krzysiek.
Jest rewelacyjny, ze względu na sposób, w jaki jest składany. Korzeń wykombinował, jak złożyć go na tyle mocno, żeby zmieścił się do bagażnika opla astry :) i się udało, a że wykombinował to całkiem fantastycznie, namiot jest też bardzo stabilny :)





Guziki też robi Krzysiek





No i śledzie też sam wykuwa :)



A tak mniej więcej wygląda wszystko po złożeniu. Nie licząc sztyli, które są jednak dłuższe niż bagażnik astry, wszystko inne się spokojnie mieści. A same sztyle ładujemy między siedzenia. Więc jak widać, za dużo miejsca to on nie zajmuje. Wspominam o oplu specjalnie, żebyście mieli wyobrażenie jego wielkości ;)

wtorek, 18 maja 2010

Cotehardie

Sukienka szyta wg wykroju grenlandzkiego. Zapinana na guziki, od talii rozkloszowana. Wełniana z lnianą podszewką, wszytą do każdego kawałka osobno. Przy szwach wykończona stebnówką